Menu

 Newsletter
Zamów teraz!
Artyku³y, aktualizacje, wie¶ci ze ¶wiata, konferencje...






Wstecz


Źródło: Sekty i Fakty

Traktat o wpływie nosa na cykle, czyli biorytmy

Darek Pietrek

Czy kupiłeś sobie już elektroniczne liczydło obliczające Twój biorytm? A może Twój komputer posiada program obliczeniowy? Albo może będąc w pracy udało Ci się wejść na internetowe "strony biorytmowe", dzięki którym dowiesz się, że lepiej dla Ciebie by było, "gdybyś dziś nie wyszedł spod kołdry".

Policz dni a biorytm "prawdę" Ci powie.

Co jakiś czas odżywa moda na liczenie swojego biorytmu. Eksplozja tego typu praktyk nastąpiła w latach siedemdziesiątych. Ich prekursorzy zarobili na nich wielką forsę (np. George S. Thommen, autor kultowej książki Czy to jest Twój dzień z 1973 r). Czy wiemy jednak, jakie były początki tego systemu?

Twórcą teorii biorytmów był laryngolog Wilhelm Flies, chyba jeden z najbardziej kompetentnych ludzi XIX wieku (medycyna milczy na temat tajemnego związku między laryngologią a biorytmami..., ups! Naczelny zmył mi ostatnio głowę za pikującą sowę, której imienia nikt nie zna - współtwórczynię irydologii).

Wielce szanowny p. Flies przez pewien czas był bardzo, ale to bardzo bliskim przyjacielem p. Freuda (mówiąc eufemistycznie: łączył ich silny neurotyczny związek o wyraźnym homoseksualnym podłożu, czego Freud był świadomy). Pan Flies miał obsesje na punkcie liczb 23 i 28. Odkrył w swoim mniemaniu, że całą przyrodą rządzą dwa cykle: męski 23 dniowy i żeński 28 dniowy.

Pan Flies doszedł do wniosku, iż każdy człowiek jest dwupłciowy, czyli biseksualny (czym to się wtedy nie zajmowała laryngologia!). Przez 23 dni prezentuje zachowanie męskie a przez 28 dni żeńskie. Jak na laryngologa to jego wiedza była "kobylasta"! (spróbujcie Państwo przeczytać jego dzieło pt. Związki między nosem a kobiecymi organami płciowymi przedstawione w aspekcie biologicznym).

Pan Flies twierdził, że omawiane dwa cykle rozpoczynają się przy narodzeniu dziecka (żaden ze zwolenników tej teorii nie wytłumaczył mi, czy te cykle startują "od zera" z chwilą narodzin?). Jego płeć ma być zdeterminowana cyklem (pierwszy jest mu przekazany), a co ważniejsze, cykle są związane z... błoną śluzową nosa!

Biorytmy, ta jedna z "patologicznych nauk", zdobyła sobie wielkie poważanie w środowiskach naukowych. Herr Swoboda - psycholog z Uniwersytetu Wiedeńskiego był zagorzałym obrońcą teorii cyklów - chciał dowieść, że takie wydarzenia jak zawały serca czy zgony, miały mieć miejsce w dniach krytycznych.

W niektórych szpitalach nawet datę operacji koordynowano z cyklem krytycznym pacjenta (a czemu nie chirurga?, on też może mieć swój krytyczny dzień). W Japonii na pewien czas przyjęły się tzw. "biorytmiczne karty pracy", mające określać potencjał i efektywność pracowników.

Po kilku latach funkcjonowania dwóch cykli (czyli wspomniane 23 dni męskie; odpowiadające za siłę fizyczną, pewność siebie, agresję czy wytrzymałość oraz cykl 28-dniowy; odpowiadający za uczucia, intuicję, kreatywność, miłość, współdziałanie) nagle w latach 30-tych XX wieku, został dodany trzeci cykl: cykl intelektualny, wynoszący aż 33 dni.

Kiedy cykl znajduje się powyżej poziomej linii zerowej, energia się wyładowuje; jak jest poniżej to się ładuje. Najniebezpieczniejsze są jednak dni, gdy cykle 23 i 28 dni owe przekraczają linię poziomą - dni zwrotne.

Uwaga! - niech każdy liczy, gdyż cykl 28 dniowy zawsze wypada w tym samym dniu tygodnia dla danej osoby. Jeśli "Twój dzień" wypada na poniedziałek to już wiesz, kiedy nie iść do roboty (żeby tylko szef to respektował!). Katastrofa wisi w powietrzu, kiedy zejdą się dwa, a co dopiero trzy cykle!

Spektakularny numer wykonał p. James Randi (były magik i iluzjonista), który lubi pokazywać prawdę o takich "naukowych systemach" jak biorytmy. Otóż pewnej pani z New Jersey wysłał "jej" biorytm (oparty na innej dacie urodzenia) na kolejne dwa lata.

Po pewnym czasie otrzymał odpowiedź, że ten biorytm jest świetny. Randi przeprosił panią za zaistniałą pomyłkę i wysłał jej inny biorytm - znów oparty na innej dacie. I jak Państwo myślicie? Tak! Znowu dostał list dziękczynny za ten biorytm, który miał być jeszcze bardziej szczegółowy. No i co tu więcej pisać!

A tak prywatnie - zanim pójdę do laryngologa to policzę swój biorytm - bo przecież nigdy nic nie wiadomo!

Darek Pietrek
[email protected]



Wersja do drukuPoleć ten artykuł znajomemu!

 Ze świata



 Konferencje



 Nie znalazłeś?

Nie znalazłeś informacji, której szukałeś?

Powiadom nas o tym


Copyright © 2003-2005 Paweł Królak
.: Polityka Prywatności :.

Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji
ul. Królewska 10, 20-609 Lublin

Wymiana linków: gry java nokia Jeep dealerships turystyka Tapety na Pulpit Kazaa
sekty Torrent Kasyna Online Praca Firmy Szczecin Dzwonki Polifoniczne
Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji
Strona główna FAQ Forum dyskusyjne O nas PL About us Uber uns