
Źródło: Sekty i Fakty
Listy do Redakcji
Lech Rugała
Z wielka uwaga przeczytałem Pana ksiażkę "Dwa oblicza. Hare Kriszna". Ponieważ sadzę, że jest Pan zainteresowany gromadzeniem dalszych informacji o tym zjawisku, pozwalam sobie przekazać kserokopie wybranej części dokumentacji będącej w moim posiadaniu.
Zjawisko znam z autopsji, z koszmarnych przeżyć mojej całej rodziny. Manipulowanie moim synem przez sektę "zaowocowało" jego zasłabnięciem i upadkiem w stanie zagłodzenia i ekstazy wywołanej praktykami kultowymi.
Ekstremum tragedii nastapiło, gdy chłopak trafił do szpitala ze złamanym nosem i szczęka oraz wybitymi zębami, a lekarze oburzeni na oboje rodziców zaczęli mnie i mojej Żonie czynić zarzuty: "Co wyście zrobili z tym chłopcem? Czemu on nie chce niczego jeść?"
Po prostu obłęd! karmiono go kroplówką, lekarze zupełnie nie rozumieli, iż sekta mu wmówiła, że nie należy przyjmować pożywienia od niewielbicieli Kryszny i nie ofiarowanego ich bogu. Załamywaliśmy ręce.
Dopiero po rozmowie ze specjalistka z oddziału psychiatrycznego syn zaczał przyjmować przynoszone przez nas posiłki, które były zresztą półpłynne, gdyż ze złamana szczęka nie mógł gryźć. Do normalności wracał długo. Historia ta jest skrótowo opisana w tekście "O kulcie Hare Kriszna" i w artykule "Dwa oblicza Kryszny".
Obecnie wymieniam informacje z wieloma osobami, które przeżyły lub przeżywają podobne tragedie, i to nie tylko z Polski.
Z wyrazami szacunku
Lech Rugała
|