Badania Stanley'a Milgrama wykazały jak silny we współczesnej kulturze może być nacisk na posłuszeństwo autorytetom. Wielu normalnych, psychicznie zdrowych ludzi, wbrew własnej woli zadawało innemu człowiekowi bolesne i niebezpieczne wstrząsy elektryczne na polecenie osoby, stanowiącej w określonym momencie autorytet. Nie chodzi tu w istocie o uleganie faktycznemu autorytetowi ale jego oznakom. W przypadku eksperymentu Milgrama takimi oznakami był: biały fartuch, przypięta na piersi plakietka z nazwiskiem i nazwa pomieszczenia - "Laboratorium Instytutu Psychologii"
Większość sekt intensywnie zabiega o to, by sztucznie zwiększyć swoją wiarygodność. Grupy te potrafią wymienić wiele osób i instytucji, które popierają ich działalność. Najczęściej wykorzystują autorytety naukowe, religijne, polityczne, młodzieżowe, instytucji charytatywnych i "pokojowych".