Metoda ta, z powodzeniem stosowana przez chińskich komunistów na amerykańskich jeńcach wojennych, jest rozciągniętą w czasie, odmianą metody "zaangażowania i konsekwencji". Cialdini pisze: "Decyzje pociągające za sobą zaangażowanie, nawet jeżeli są błędne, maja tendencję do samopodtrzymywania się dzięki temu, że 'zapuszczają korzenie'. To znaczy, ludzie często dodają nowe powody i uzasadnienia celem usprawiedliwienia już podjętych decyzji. W konsekwencji, zaangażowanie często trwa, pomimo zaniku warunków, które je początkowo wywołały" [Cialdini R., op. cit., s. 110]. W przypadku grup psychomanipulacjnych prawidłowość ta występuje wtedy, gdy w miarę upływu czasu, wymagania grupy rosną do nieakceptowanych początkowo rozmiarów a osoba nie decyduje się na jej opuszczenie, co przypisuje swojemu świadomemu i wolnemu wyborowi.
Początkowego wyznawcę bardzo szybko zachęca się do publicznego ujawniania nowych, często jeszcze nie przemyślanych poglądów. Co na to psychologia społeczna? Otóż najbardziej skuteczne rodzaje zaangażowania, które wywołują późniejsze, zgodne z nim działania - mają charakter aktywny, publiczny i wymagający wysiłku [ibidem]. Jeśli zachęci się początkującego wyznawcę do dzielenia się "dobrą nowiną" z rodziną i przyjaciółmi, wynikłe z tego powodu nieporozumienia i awantury, będą tylko potwierdzać, często spotykaną w sektach tezę o wpływie demonów na osoby najbliższe. Naturalną konsekwencją opisywanych wydarzeń staje się wówczas odsunięcie się od bliskich osób i jeszcze silniejsze emocjonalne związanie się ze współ-członkami grupy, którzy zostają wówczas jedynymi powiernikami przeżywanych trudności.
Oddalając się coraz bardziej od dotychczasowego środowiska, adept angażuje się w wiele nowych zajęć i praktyk, ogranicza sobie godziny snu. Jeśli znajduje się w jednej z grup orientalnych - przechodzi na dietę wegetariańską, która choćby ze względu na brak wystarczających funduszy na zakup odpowiednich produktów, zawiera zbyt mało białka, jak na potrzeby organizmu młodego, rozwijającego się fizycznie człowieka. Wszystkie te zmiany powodują zbytnie przeciążenie psychofizyczne, co w połączeniu z wielogodzinnymi medytacjami i doświadczaniem odmiennych stanów świadomości, znacznie obniża zdolność do krytycznego myślenia i podwyższa podatność na sugestię.