|
Menu
Newsletter
|
Źródło: CPP Jogini znad Wisłyal. Dariusz Hryciuk "Obyś żył w ciekawych czasach" brzmiało przekleństwo starożytnych filozofów. Musimy z żalem przyznać że tyczy się ono nas, obecnie żyjących i tworzących obraz tego świata. Owa ciekawość naszych czasów polega na występowaniu obok siebie ogromnej liczby przeróżnych sprzeczności. Dzisiejszy świat jest swoistą galerią kompromisów podejmowanych w niemal każdej dziedzinie życia. Niejednokrotnie spotykamy racjonalistów ogarniętych manią rozwoju techniczno - naukowego, a obok nich spirytualistów, w każdej cząstce świata dopatrujących się bliżej nie określonych duchów i demonów. Bywa też tak, że ten sam racjonalista, który przede wszystkim chce mieć niż być, poddaje się modnym dziś "zabiegom" duchowym, które jawnie przeczą zdrowemu rozsądkowi. Mam tu na myśli różnego rodzaju ciekawostki z Dalekiego Wschodu. W sposób szczególny warto przyjrzeć się coraz bardziej popularnej dziś jodze. Zainteresowanie jogą rośnie w niesamowitym tempie. Szacuje się, że uprawia ją już ok. 200 mln ludzi na świecie ( poza Indiami). W tym 18 mln w USA, 3 mln w Niemczech i ok. 30 tys. w Polsce. Dla porównania, jeszcze 4 lata temu " joginów znad Wisły " było tylko 3 tys. Widać więc że liczba ta w przeciągu 4 lat wzrosła 10- krotnie. Obecnie w Polsce działa ok. 50 szkół jogi. Na zajęcia przychodzą ludzie różnych kategorii wiekowych i zawodowych: od profesorów wyższych uczelni począwszy po mechaników samochodowych. W naszym kraju ruchy religijne o tradycji hinduistycznej i buddyjskiej rozwijają się od poł. lat 70, zaś nasilenie tego rozwoju przypada na początek lat 80. Zainteresowanie kulturą orientalna w Polsce dokonało się min. dzięki literaturze (okres Romantyzmu i Młodej Polski) a także filozofii (będącej pod wpływem Schopenhauera). Od poł. lat 60 M. Michalska prowadziła grupowe zajęcia hatha jogi i od początku lat 70 robił to także T. Pasek oraz wyszkoleni przez niego osiedlowi instruktorzy klubów TKKF w wielu miastach Polski. Propagowaniem hatha jogi zajmował się również w tym czasie S. Górski (druga nagroda w telewizyjnym programie "Progi i Bariery"). W latach 90 stały się popularne kursy jogi wg metody B.K.S Jyengara. Obecnie propagowaniem jogi zajmują się w sposób masowy nie tylko wysokonakładowe stosy kobiecych pism, ale także instruktorzy oferujący swoje usługi w Internecie, czy wprost na ulicy. Czym jest Joga?Dla Hinduizmu człowiek jest emanacją, niewielką cząstką boskiej duszy świata. Istota ludzka jest mikrokosmosem ściśle powiązanym z makrokosmosem. Istnieją jednak siły, które uniemożliwiają jednostce (atamanowi) pełne zjednoczenie z absolutem (Brahmanem). Joga jest uprzywilejowana drogą do owej jedności z kosmicznym "Ja" Hinduizm zakłada, że bóg Brahma rozpadł się na mężczyznę i kobietę, a świat rozwija się tylko dzięki dążeniu rozłączonych biegunów do zjednoczenia. Ostatecznym przeznaczeniem człowieka jest dwupłciowy byt. Wiedza o prawdziwej Jaźni płynąca z "doświadczenia mistycznego" wg Hinduizmu uwalnia człowieka od iluzji i cyklu reinkarnacji, czyli niepożądanych wcieleń. Jest wiele ścieżek jogi:
Wszystkie ścieżki jogi zgadzają się, że celem jogi jest doświadczenie boskości w formie prawdy, świadomości i miłości. Poprzez to, że się różnią, dają możliwość rozwoju joginom o różnych temperamentach i upodobaniach. Hatha joga jest ona fragmentem Raja jogi, której zasady sformułował Patandzali w ośmiu punktach: 1. Jamy - uniwersalne zasady etyczne 2. Nijammy 3. Asana - hatha joga, ćwiczenia fizyczne i oddechowe 4. Pranayama 5. Pratjahara - sublimacja zmysłów 6. Dharana - medytacja 7. Dhjana - sublimacja świadomości 8. Samadhi - oświecenie Nas jednak najbardziej będzie interesowało czy joga w takim wydaniu jest możliwa do przyjęcia przez katolików. Większość odmian jogi posiada wspólne jądro etyczne, polegające na respektowaniu tych samych tradycyjnych zasad moralnych, niektóre jednak pomijają etykę, lub uprawiają coś w rodzaju aktywnej "anty-etyki", zwłaszcza w obrębie czystości seksualnej (np. tantra joga i jej orgiastyczne dewiacje seksualne obecne także w Indiach, przypominają ekscesy libertyńskiej gnozy działającej przeciwko uznanym zasadom etycznym i obyczajowym) Wybitny chrześcijański znawca jogi - prof. J. Aagaard powiedział że: "Ukoronowaniem tajemnej praktyki tantrycznej jest rytualne zbliżenie płciowe, podczas którego stosuje się rozmaite techniki hatha jogi. Joga tantryczna posługuje się orgazmem jako doświadczeniem określającym zarówno wyzwolenie z cyklu ponownych narodzin, jak i zjednoczenie z bogiem. W rzeczywistości ma tu miejsce ubóstwienie człowieka" ("Infiltracja Kościołów chrześcijańskich przez wschodnie idee filozoficzne" - referat wygłoszony na międzynarodowym zjeździe egzorcystów, 1999) Jogin dąży do tego aby na drodze medytacji odkryć w sobie naturę boską a nawet samemu stać się bogiem (!), co już na gruncie motywacji, a nie tylko praktyki, grozi skrzywieniem obrazu człowieczeństwa. Stoi to w poważnej sprzeczności z chrześcijańską koncepcją medytacji, w której człowiek spotyka się z Prawdziwym Bogiem, a nie siebie samego czyni absolutem. Werner Erhard, jeden z liderów New Age wskazując na jogę głosi: "Człowiek to wynurzający się bóg (...) Mój plan i obowiązek to ukazać wam nową drogę, która pozwoli zajaśnieć temu, co w człowieku jest boskie" Sun Myung Moon pisze: "Bóg i człowiek to jedno. Człowiek to wcielony bóg" Chrześcijanin nigdy nie zgodziłby się z powyższymi słowami. W katolickiej hierarchii wartości Bóg - Stwórca zajmuje główne miejsce, człowiek natomiast jest Jego stworzeniem. I żadne, nawet najbardziej skomplikowane techniki jogistyczne tego nie zmienią. Do rozpowszechnienia hinduizmu oraz jogi przyczynił się ruch New Age w którym najbardziej popularną techniką jest praktyka Medytacji Transcendentalnej (TM) szerzona przez organizację o zasięgu światowym o tej samej nazwie. Zdaniem wielu ekspertów, również TM niewątpliwie odwołuje się do dżniana jogi, to znaczy do jogi poznania. TM przygotowywana specjalnie na użytek Zachodu, eliminuje w sposób drastyczny 5 pierwszych stadiów praktyki jogi, a zwłaszcza doktryny ascetyczne i moralne, obiecując rozwinąć paranormalne (magiczne) moce siddhi. Zapewnia się adeptów, że bez wysiłku mogą osiągnąć wszechmoc natury, a ich pragnienia zostaną spełnione we wszelki możliwy sposób; istotny dla jogi sens wyrzeczenia zostaje więc całkowicie pominięty lub wręcz zniekształcony na rzecz poszukiwania dobrego samopoczucia i samorealizacji; TM łączy się przez to z różnymi ruchami "potencjału ludzkiego", tzn. z praktykami zmierzającymi do rozwinięcia ukrytych lub domniemanych możliwości, w celu osiągnięcia ziemskiego sukcesu. O. Jacques Verlinde, były praktyk Medytacji Transcendentalnej, obecnie katolicki duszpasterz zajmujący się problemami okultyzmu, cytuje o. Monchanina, który w Indiach eksperymentował z praktykami Wschodu: "Czy joga może ulec chrystianizacji? Dzisiejszymi czasy prawie zawsze kojarzy się z pelagianizmem, z wirtualnym ateizmem i z podejrzanymi technikami tantrycznymi. Czy gra jest warta świeczki? W najbardziej rygorystycznie pojmowanej jodze nie ma miejsca, nawet z logicznego punktu widzenia, na łaskę, na Boga. To narcyzm bez Narcyza, niezróżnicowane akcydensy zostają w nim pochłonięte przez własną istotę. Advaita, podobnie jak joga, to otchłań. Stojąc na krawędzi i szykując się do skoku nie możemy wiedzieć, co czeka nas na dnie. Osobiście obawiam się, że będzie to raczej nasze własne >>ja<<, a nie Bóg żywy w Trójcy Świętej" (o. J. Verlinde, Zakazany owoc, Kraków 1999] Na innym miejscu o. Verlinde wyznaje: "Gdy zacząłem praktykować TM byłem zachwycony tolerancją guru Maharishi, który powtarzał: <każdy wyznaje swoją religię>. Z całej grupy nikt nie został przy chrześcijaństwie." Niektórzy twierdzą, że jogę można uprawiać ze względów zdrowotnych, jako zbiór ćwiczeń fizycznych mających na celu jedynie podnieść naszą tężyznę fizyczną. Nie jest to prawda z prostego powodu, mianowicie nie da się w jodze oddzielić jej filozofii od technik gimnastycznych. Jogin w pierwszym rzędzie ma na celu kontakt z absolutem, a sprawność fizyczna jest tylko skutkiem ubocznym tego działania. Pozycje ciała, sposoby oddychania występujące w jodze mają pomóc adeptowi osiągnąć stan błogości w Buddyzmie zwany nirwaną. Joga zakłada istnienie reinkarnacji, z której jednostka (ataman) własnym wysiłkiem musi się uwolnić. W licznych odmianach jogi występuje odwołanie się do bóstw, bogów (Iśwara - bóg osobowy), półbogów, duchów czy demonów; jest więc ona także systemem światopoglądowo - kultycznym i określającym szczegółowo drogi (techniki) wyzwolenia (zbawienia); z tej racji jest również systemem inicjacyjnym, którego praktyki mają na celu wprowadzenie w określony, duchowy świat. Czy techniki-rytuały mogą być traktowane "neutralnie", w oderwaniu od "światopoglądowych" źródeł i celów, dla których zostały ustanowione (i w oddzieleniu od "kultu" bytów, które wg samych założeń teoretycznych jogi są przyzywane ku pomocy). Z punktu widzenia chrześcijańskiego istnieje niebezpieczeństwo grzechu idolatrii (który jest wykroczeniem przeciwko pierwszemu przykazaniu). Wg protestanckiej badaczki, znanej na Zachodzie z krytyki okultyzmu i satanizmu, B. Schlink, joga "uczy ubóstwiania człowieka", zaś "ćwiczeń jogi nie da się ostatecznie oddzielić jak się często twierdzi od szczególnej koncepcji hinduizmu, od okultystycznego świata duchowego, który za tym się kryje" (Schlink, Chrześcijanie a problem jogi, Wrocław 1994). Podobnie zdaniem K. Kocha, ewangelickiego eksperta od spraw okultyzmu, "jogi i Biblii w ogóle nie da się ze sobą pogodzić." (Okultes ABC, Aglasterhausen 1988). Ojciec Święty Jan Paweł II w książce "Przekroczyć próg nadziei" w odpowiedzi na pytania Vittoria Messariego poruszył także kwestię medytacji Wschodu, powiedział on: " Mistyka karmelitańska zaczyna się w tym miejscu, w którym kończą się rozważania Buddy i jego wskazówki dla życia duchowego (...) Pomiędzy religiami Dalekiego Wschodu a w szczególności pomiędzy buddyzmem a chrześcijaństwem jest zasadnicza różnica w rozumieniu świata (...) Wypada chyba przestrzec chrześcijan, którzy z entuzjazmem otwierają się na rozmaite propozycje pochodzące z tradycji religijnych Dalekiego Wschodu, a dotyczące na przykład technik i metod medytacji oraz ascezy, którą przyjmuje się dość bezkrytycznie. Trzeba ażeby najpierw dobrze poznali własne duchowe dziedzictwo, żeby także zastanowili się, czy mogą się tego dziedzictwa ze spokojem sumienia wyrzekać." al. Dariusz Hryciuk |
Ze świata
Konferencje
Nie znalazłeś?
|
| Copyright © 2003-2005 Paweł Królak .: Polityka Prywatności :. Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji
ul. Królewska 10, 20-609 Lublin |