|
|
Źródło: CPP Czy według was wszystko co niekatolickie to sekta?Tego typu zarzut, choć bardzo częsty, jest zupełnie nietrafny, przede wszystkim z trzech powodów: Po pierwsze: Wcale nie przywiązujemy szczególnej wagi do tego, czy dana grupa może być określona jako sekta, czy też nie. Ważne jest czy stanowi ona zagrożenie dla osoby, rodziny, społeczeństwa, a nie to, jaką etykietkę jej "przykleimy". Więcej na ten temat znajdziesz w artykule: Czy warto definiować słowo "sekta"? Po drugie: Nie zajmujemy się konkretnymi grupami dlatego, że są niekatolickie, ale dlatego, że mamy podejrzenia (a czasem wprost argumenty), że są w nich obecne zjawiska totalności i psychomanipulacji. Różnice doktrynalne nie mają dla nas większego znaczenia, o ile nie głoszą rzeczy sprzecznych z prawami człowieka. Zajmowanie się różnicami doktrynalnymi pozostawiamy serwisom o charakterze apologetycznym. Gdybyśmy niekatolickość była jedynym wyznacznikiem, to bylibyśmy zmuszeni zajmować się prawosławnymi, protestantami, jak również wyznawcami każdej innej religii (hinduizmu, buddyzmu, islamu), a tego nie czynimy i czynić nie zamierzamy. Po trzecie: Przynależność formalna do Kościoła katolickiego nie chroni wcale przed totalnością i psychomanipulacją. Nawet w ramach Kościoła mogą znaleźć się grupy o typowo "sekciarskim" charakterze (np. gdy twierdzą, że są jedyną drogą do zbawienia, lub skupiają uwagę członków nie na nauce Kościoła, a na liderze), choć trzeba przyznać, że stanowią one margines statystyczny. Takimi grupami, jeśli zajdzie taka potrzeba, również będziemy się zajmować (mimo, że są formalnie "katolickie"). |
|
| Copyright © 2003-2005 Paweł Królak .: Polityka Prywatności :. Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji
ul. Królewska 10, 20-609 Lublin |