|
Menu
|
Źródło: CPP 18. Rekrutacja - zdobywanie i wykorzystywanie osobistych informacji* Zobacz przypisy Na pytanie o "sprawy z życia", którymi rekrutujący do Kościoła Zjednoczeniowego podczas pierwszych kontaktów byli najbardziej zainteresowani, kilku ex-członków organizacji Moona odpowiedziało: "moje życie rodzinne, przyjaciele, studia, zainteresowania", "jaka jest sytuacja w mojej rodzinie i czego pragnę, jakie mam plany na przyszłość i czym zajmuję się oczywiście obecnie", "czy jestem członkiem jakiegoś kościoła, czym się zajmuję, co robię w wolnym czasie, czy znam języki"[72]. W jaki sposób mooniści wykorzystują zdobyte informacje? Przede wszystkim starają się przedstawić swoją grupę w taki sposób, aby werbowana osoba odkryła, że spełni ona jej najskrytsze pragnienia i oczekiwania. Hassan, jako moonista nauczył się posługiwać, specjalnie opracowanym dla potrzeb rekrutacji, "modelem czterech osobowości", który dzielił nowicjuszy na "myślicieli", "wrażliwych", "praktyków" i "wierzących" (w zależności od dominującej u danej osoby postawy wobec rzeczywistości: intelektualnej, emocjonalnej, praktycznej lub religijnej). Autor "Psychomanipulacji w sektach" podaje: "Jeśli uznaliśmy, że mamy do czynienia z myślicielem, przekonywaliśmy go, iż sekta bierze udział w życiu naukowym. Zawsze mieliśmy pod ręką zdjęcia z organizowanych przez sektę konferencji z udziałem laureatów nagrody Nobla czy znanych filozofów (...) Dla wrażliwych liczył się przede wszystkim sposób, w jaki odnosiliśmy się do nich. Traktowani troskliwie i z miłością szybko poddawali się naszym wpływom (...) odgrywaliśmy wobec nich szczęśliwców (...) przedstawiając naszą grupę jako wielką rodzinę (...) rozmawialiśmy z takimi ludźmi o miłości (...) Praktycy (...) byli nastawieni na konkretne działanie i skłonni podjąć każde wyzwanie (...) Mogliśmy zawsze przedstawić takim ludziom setki sponsorowanych przez sektę programów naprawy i uzdrowienia <<zepsutego>> świata (...) Do wierzących zaliczaliśmy ludzi poszukujących Boga bądź usiłujących nadać swemu życiu wymiar duchowy (...) Wystarczyło opowiedzieć im, w jaki sposób my sami trafiliśmy do sekty, by bez reszty uwierzyli, że to Bóg przywiódł ich do nas"[73]. * Zobacz przypisy |
Ze świata
Konferencje
Nie znalazłeś?
|
| Copyright © 2003-2005 Paweł Królak .: Polityka Prywatności :. Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji
ul. Królewska 10, 20-609 Lublin |