Menu

Wyszukiwarka


Newsletter

Twój adres email:

Twoje imię:

Zgadzam się z Polityką Prywatności




Chcę dostać za darmo książkę o sektach



Wstecz


Źródło: CPP

Darmowe książki na ulicach

Paweł Czokapu Pomianek

Living Stream Ministry rozdaje ostatnio darmowe książki na ulicach. Niedoświadczonym może się wydawać, że w wielu miejscach ich poglądy są zbieżne z głoszonymi przez Kościół Katolicki.

Szedłem niedawno na zajęcia na KUL ulicą Radziszewskiego. Byłem już stosunkowo niedaleko. Spieszyłem się jak zwykle, bo mój system maksymalnego wykorzystywania czasu nigdy nie pozwala mi wyjść na zajęcia o właściwej porze. Wiatr zawiewał w oczy, więc posuwałem się naprzód ze spuszczoną głową i zaciągniętym na nią kapturem. A że jestem z natury marzycielem, mam czasami tendencje do wyłączania się z rzeczywistości.

Nagle jakiś człowiek wyciągnął rękę przede mną wręczając - jak pomyślałem - kolejną ulotkę. Nie wyciągałem więc jak zwykle dłoni swej z kieszeni, bo w marcu zimno, a ja nie lubię nosić rękawiczek. I nagle usłyszałem: «Można za darmo książkę dostać». To było jak grom z jasnego nieba. Moja miłość do książek przezwyciężyła wszystko. Brak czasu, zimno. Wyciągnąłem rękę, wziąłem ulotkę. Ściągnąłem nawet kaptur, by lepiej zorientować się w sytuacji i zapytałem: «Ale gdzie te książki można za darmo dostać?» «O tam» - pan wskazał mi stolik, przy którym kilka osób stało. Podszedłem i zapytałem, co muszę zrobić, by książkę za darmo otrzymać. Kątem oka spojrzałem: co to za książki mogę dostać gratis. I zobaczyłem tytuły o tematyce religijnej, nie znałem jednak ani tytułów, ani autorów. Jako zaś student III roku teologii znam najważniejsze nazwiska autorów i tytuły najistotniejsze. Skonstatowałem więc: «sekta», bo kto książki za darmo na ulicy rozdaje.

Tymczasem oni powiedzieli mi, że na tej karteczce, co mi ją dał tamten facet 20 metrów wcześniej, muszę dane swoje wpisać. Roztropnie te lubelskie wpisałem, bo jakby się mieli za mną po Rzeszowach uganiać po wieki wieków, no to dzięki. Zapytałem jednak jeszcze co to za książka jest, ta książka, co ją za darmo otrzymać mogłem. No i mi pan starszy jeden zaczął mówić, że ta książka to generalnie pomaga w pogłębianiu życia duchowego ble ble ble. Zakończył on - ten pan - wypowiedź swoją słowami, które upewniły mnie, że to sekta jest, a zarazem nieomal spowodowały wybuch śmiechu: «Wiadomo, że każdy katolik chciałby mieć taką książkę». Jednak jak na kulturalnego człowieka przystało stłumiłem śmiech i odpowiedziałem grzecznie: «Tak, tak». Gdy wpisałem dane swe, dostałem I tom książki pod tytułem Podstawowe elementy życia chrześcijańskiego Witnessa Lee i Watchmana Nee. Zostałem też poinformowany, że jeśli mi się książka ta darmo otrzymana spodoba niezwykle, to mogę zamówić wysyłkowo tom kolejny.

Po tym barwnym opisie spotkania z naszymi bohaterami postaram się bardzo krótko wskazać na kilka momentów zawartych w pozycji, które są nie do zaakceptowania dla członka Kościoła Katolickiego.

1. Pierwszą sprawą, która wyraźnie rzuca się w oczy i dotyczy całego dziełka jest zupełnie dowolne traktowanie cytatów z Pisma Świętego. Swoje pokrętne rozumowanie autorzy permanentnie popierają cytatami z Biblii, których rozumienie naciągają w zależności od potrzeby.

2. W pozycji kilkakrotnie Jezus jest utożsamiony z Duchem Świętym: Jezus w zmartwychwstaniu stał się życiodajnym Duchem (s.12). „Duch wewnątrz nas nie jest «siłą» ani «rzeczą», lecz żywą osobą. To sam Jezus Chrystus” (s.22). „Ilekroć wołamy: Panie Jezu, On przychodzi do nas jako Duch” (s.38). Autorzy zdają się więc pośrednio zaprzeczać istnieniu Trójcy Świętej, utożsamiając ze sobą Drugą i Trzecią Osobę.

3. Zupełnie niekatolicka jest też koncepcja pewności zbawienia. Z poglądów zawartych w pozycji wynika, że nie trzeba robić nic, by osiągnąć zbawienie, ale jedynie być go pewnym, bo Jezus za wszystkie grzechy odpłacił przecież Bogu krew swą przelewając. Gdy człowiek zgrzeszy, nic nie musi robić, bo jego grzech i tak już jest zmazany.

4. Wiara powinna być oparta jedynie na uczuciach i wypowiadanych formułach. Nie potrzeba żadnego pogłębienia intelektualnego. To typowe dla manipulacji sekciarskiej. Gdy ktoś nie myśli, łatwiej nim kierować.

5. Bóg czuje wstręt do grzechu; by On przyszedł, grzech musi odejść. „Dopóki obciążają cię grzechy, Bóg musi trzymać się z dala” (s.26). A to ciekawe! Zawsze myślałem, że to Bóg wyprowadza człowieka z grzechu, On pierwszy wyciąga rękę, nigdy się nim nie brzydzi, szuka zagubionej owcy, codziennie wypatruje marnotrawnego syna. Wystarczy poczytać 15 rozdział Ewangelii Łukasza, by zobaczyć, jak fałszywy jest pogląd Lee i Nee.

6. Gdy człowiek czuje wyrzuty sumienia, nie wolno się modlić, bo wyrzuty sumienia są powodowane przez szatana, gdyż grzech został zmazany przez krew Chrystusa. Należy się więc wtedy zwrócić do szatana i go «ustawić», bo to on wlewa w nas niepokój. By się przekonać jak opłacalna jest dyskusja z szatanem, to radzę sobie poczytać trzeci rozdział księgi Rodzaju.

7. W jaki sposób można jeść i pić Pana? Nie, drogi katoliku, nie przez spożywanie Jego Ciała i Krwi. To zupełne brednie. Można Go jeść i pić przez... wzywanie Jego imienia. Po co chodzić do Kościoła, można to czynić wszędzie, w szkole, w pracy, w domu...

8. Autorzy posługują się przestarzałym podziałem człowieka na trzy «części»: ciało, duszę i ducha. Kategoria «ducha» zostaje doprowadzona do absurdu. Według autorów nie powinniśmy się zastanawiać czy to, co robimy jest dobre czy złe. To w ogóle nieistotne, przysłania to, co prawdziwie ważne. Powinniśmy się raczej zastanawiać nad tym czy nasze poszczególne działania wynikają... «z ducha» czy «z duszy». I jeśli «z ducha» to jest w porządku, a jeśli «z duszy» to nie. Chrześcijaństwo to zatraciło i zajęło się tak bzdurnymi kategoriami, jak dobro i zło.

Zaznaczam, że wiele rzeczy przejaskrawiłem, by wyraźniej unaocznić ich absurdalność. W samym dziełku są one częstokroć przemycane w taki sposób, że podejrzewam, iż wielu katolików miałoby problem z ich wyłapaniem.

Kończąc, pragnę jedynie jeszcze raz przestrzec przed czytaniem przypadkowo otrzymanej na ulicy literatury, bo może się ona okazać niebezpieczna.

Paweł Czokapu Pomianek
[email protected]

Wersja do druku Poleć ten artykuł znajomemu!









Ze świata



Konferencje



Nie znalazłeś?

Nie znalazłeś informacji, której szukałeś?

Powiadom nas o tym


Copyright © 2003-2005 Paweł Królak
.: Polityka Prywatności :.

Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji
ul. Królewska 10, 20-609 Lublin

Wymiana linków:
sekty świadkowie Jehowy satanizm Program partnerski książki księgarnia katolicka
apteka szczawnica viagra buy soma Katalog Stron
Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji