Menu

Wyszukiwarka

Newsletter

Twój adres email:

Twoje imię:

Zgadzam się z Polityką Prywatności




Chcę dostać za darmo książkę o sektach


Wstecz


Źródło: CPP

Wolności religijne (1)

Marcin Pytlak

Proces kształtowania

Proces kształtowania się wolności religijnych był długotrwały i posiadał niezwykle złożony charakter. Początkowo problem wolności religijnych ograniczał się jedynie do tolerancji wyznań, które nie były z różnych względów uznane za państwowe. Stopniowo jednak idea swobód religijnych torowała sobie drogę, by ostateczne w czasach najnowszych uzyskać status prawa człowieka, przynależnego każdej - bez wyjątku jednostce ludzkiej.

Niniejszy rozdział ma na celu ukazanie procesu kształtowania wolności religijnej. W pierwszym podrozdziale zostanie ukazany jego przebieg w starożytności oraz w średniowieczu, kolejny przybliży etapy kształtowania tytułowego prawa w czasach od wojen religijnych XVI w. do czasów prawie nam współczesnych tj. trwających we Wschodniej Europie do końca lat 80- tych XX w. Podrozdział trzeci ukarze etapy kształtowania się swobody sumienia i wyznania w Polsce, a to z racji specyficznej jak na owe czasy, odmiennej niż w pozostałej części Europy, sytuacji różnowierców.

1.1. Starożytność i średniowiecze

Wszystkie państwa antyczne odznaczały się monizmem religijno-politycznym. Istotnym elementem tego monizmu było utożsamienie władzy religijnej i politycznej. Monarcha był jednocześnie głową państwa i najwyższym kapłanem. Niekiedy przypisywano mu także boskie atrybuty i wymagano od podwładnych składania aktów kultu przed jego posągiem. Każdy lud starożytny miał swoją religię, przynależność zaś jednostki ludzkiej do określonej religii miała wymiar czysto publiczny. We wschodnich miastach greckich, w prawodawstwie hebrajskim, w państwach Wschodu oraz w starożytnym Rzymie każdy wódź był jednocześnie przywódcą religijnym (np. Hammurabi czy Mojżesz). W tym względzie niewiele się zmieniło po podboju dokonanym przez Cesarstwo Rzymskie, gdzie wszystkie sprawy dotyczące sprawowania kultu religijnego stanowiły część administracji publicznej.[1] Dla zachowania jedności religijno politycznej wszystkich poddanych Cesarstwa Rzymskiego został wprowadzony kult cesarza, do którego zobowiązane zostały wszystkie ludy włączone w skład imperium. Na cześć cesarza budowano świątynie, a przed jego posągami składano ofiary na znak lojalności politycznej. Kult cesarza dołączony został do różnych kultów politeistycznych, a ustanowienie jednego boga więcej nie napotykało na większe przeszkody; przeciwnie, sprzyjało integracji politycznej wszystkich podwładnych wokół osoby panującego.

Pojęcia wolności religijnej w wymiarze indywidualnym nie istniało. Wolność religijna, a raczej tolerancja była pojmowana tylko w tym sensie, że każdy lud mógł zachować swoje wierzenia i tradycje. Natomiast wierzenia religijne jednostki były następstwem jej przynależności do określonej grupy etnicznej i struktury politycznej. Wymóg poszanowania przez państwo wolności sumienia i swobody wykonywania praktyk religijnych, jako praw należnych jednostce ludzkiej, w tym sensie był nieznany.[2]

Chrześcijaństwo wniosło w świat religii i kultury antycznej całkowicie nowe paradygmaty. Jezus Chrystus zakładając Kościół dał podstawy całkowicie nowej koncepcji relacji między religią a państwem. Jezus dając odpowiedź faryzeuszom "Oddajcie cesarzowi to, co cesarskie, a Bogu to co boże (Mt 16, 18-19) wskazał, że istnieją dwa odrębne porządki. Nie można utożsamiać cesarza z Bogiem, ani też obowiązków ludzi wobec cesarza z obowiązkami wobec Boga. Chrześcijanie tworzą więc w Cesarstwie nową wspólnotę, która dąży do wyzwolenia człowieka z totalitaryzmu religijno-politycznego. Rozróżnienie pomiędzy tym, co duchowe, a tym, co doczesne, pojmowane łącznie z propozycją ograniczenia władzy cesarskiej względem tego co duchowe, zainicjowało proces kruszenia dotychczasowego porządku społeczno-politycznego i prawnego. Prześladowania chrześcijan, z racji kontestowania przez nich panującego dotąd porządku, miały bardzo surowy charakter i trwały od cesarza Nerona (68 r.) do Dioklecjana (258 - 305r.), przy czym wykazywanie ich lojalności wobec państwa przez ówczesnych apologetów (Atenagoras, Julian, Tertulian, Laktancjusz), przy domaganiu się jednocześnie poszanowania przez władze państwowe prawa każdego człowieka do wyznawania swojej wiary, bez jakiegokolwiek przymusu, nie przynosiły długo większych rezultatów.[3]

W zakresie kształtowania się idei wolności religijnych większego znaczenia nie należy przypisywać rokowi 313, kiedy to został wydany edykt mediolański, na mocy którego chrześcijaństwo stało się religią dozwoloną. 79 lat później, w roku 392 mocą innego edyktu, cesarza Teodozjusza, zostały zakazane religie inne niż chrześcijańska oraz wprowadzono nietolerancję wobec pogan. Kodeksy Teodozjusza i Justyniana zabraniały heretykom budowania świątyń czy nauczania religii, nawet prywatnie. Odmawiały im prawa sporządzania testamentów, dziedziczenia i zawierania kontraktów.[4] W 416 r. wykluczono pogan od urzędów, a 19 lat później, w 435 r. zakazano wielobóstwa pod karą śmierci.[5]

Po nadaniu chrześcijaństwu w 380 r. statusu religii państwowej przez Gracjana, Walentyniana i Teodozjusza, w samej doktrynie Kościoła tolerowano jedynie wolność religijną tych, którzy się w tej religii urodzili, a więc jedynie pogan i Żydów, choć i tych spotykały nieraz krwawe pogromy oraz wypędzenia. Św. Augustyn, a w ślad za nim św. Tomasz z Akwinu głosili zasadę, że wolność przysługuje tylko prawdzie, i że gorsza jest śmierć duszy niż wolność błędu, (est enim peior mors animae, quam libertas erroris) stąd nie uznawali tolerancji wobec heretyków, schizmatyków i apostatów. Uważali, że tych, którzy świadomie odeszli od wiary Kościoła, należy nawet siłą zmusić do powrotu. Cesarz niemiecki Fryderyk II groził w swym edykcie z 1231 r., że ktokolwiek odrzuci wiarę chrześcijańską lub choćby tylko jeden artykuł, padnie pod ciosem prawa. Tezy takie doprowadziły w konsekwencji do późniejszych, krwawych wyroków inkwizycji wobec wyznawców kościołów odłączonych po 1517 r. - Reformacja w tym przedmiocie nie doprowadziła do zmiany postawy Kościoła katolickiego.[6]

Zarówno wśród katolików, jak i ewangelików występowała psychoza czarów i czarownic. Wobec zniszczeń wojennych w Europie (wojny hugenockie, wojna 30-letnia) i innych kataklizmów wzrosło przekonanie, że złe dychy spotęgowały swą aktywność za współdziałaniem złych ludzi: czarowników i czarownic. W ówczesnych opowiadaniach i sztukach teatralnych ukazywano często diabły i czarownice, zaś niekiedy źle ukierunkowane zainteresowania mistyką prowadziły rzeczywiście nawet do diabolizmu, co stało się bezpośrednią przyczyną tego, iż zapłonęły stosy. Historycy obliczają, że w samej Europie w latach 1500 - 1680 spalono za czary około 100. 000 ludzi w czym 90% kobiet.[7]

Nietolerancyjne były także kościoły zreformowane w stosunku do innych wyznań. Marcin Luter i Jan Kalwin nie byli jeszcze w stanie przezwyciężyć utrwalonego wówczas poglądu, że państwo może mieć tylko jedną religię. Taki brak tolerancji w konsekwencji, przy politycznym wsparciu części ówczesnego możnowładztwa, doprowadził do wybuchu wojen religijnych, które na długo podzieliły XVI i XVII -wieczną Europę.

1.2. CZASY NOWOŻYTNE

Wyniszczenie Europy targanej wojnami religijnymi oraz licznymi, często krwawymi pacyfikacjami innowierców, pod koniec XVII w. było znaczne. Częściowym wyjściem ze swoistego impasu i kamieniem milowym w procesie kształtowania się wolności religijnych na starym kontynencie, był pokój religijny zawarty w Augsburgu w 1555 r. Zgodnie z jego treścią cesarz niemiecki i książęta elektorowie zobowiązali się do nieprześladowania żadnego stanu Rzeszy z powodu wyznania augsburskiego, zaś stany wspomnianego wyznania zobowiązały się wzajemnie do respektowania wyznania katolickiego. Pokojem zostało objęte także rycerstwo Rzeszy oraz mieszczanie. "[...]Przeto mieszczanie i mieszkańcy wolnych miast Rzeszy, duchowego i świeckiego stanu, niech spokojnie mieszkają jedni obok drugich i żadna [ich] część [wyznająca] jedną religię, [jej] praktyki kościelne lub obrządki nie może być upośledzona, uciskana, poddana pozostałej, lecz każda [grupa wyznaniowa] zgodnie z brzmieniem tego aktu ma pozostawać w spokoju przy takiej religii, wierze, praktykach kościelnych, liturgii, ceremoniach, a także mieniu i dobrach itp., jak to wyżej w pokojowy sposób zarządzone zostało i utrwalone w stosunku do stanów Rzeszy obojga religii [...]."[8]

Nowy pokój nie obejmował jednak kalwinizmu, tymczasem właśnie ten kierunek Reformacji zyskiwał sobie najszybciej zwolenników. Jeszcze w pierwszej połowie XVI w. protestantyzm zaczął rozprzestrzeniać się na sąsiadujące z Niemcami kraje Europy zachodniej gdzie spotkał się z szybką reakcją ich władców. W Niderlandach Karol V, a we Francji Franciszek I, gdzie luteranizm zresztą nie zyskał sobie dużej popularności, rozpoczęli walkę z "heretykami".[9] Przez długi czas prześladowania protestantów występowały okresowo i wynik konfliktu nie był przesądzony. W latach 50-tych XVI stulecia zwyciężać poczęła, tak po stronie katolickiej jak i protestanckiej, tendencja do zaostrzania stosunków. Kontrreformacja w Kościele katolickim nawoływała do ostatecznej rozprawy z protestantyzmem. W miarę rozwoju Reformacji coraz ostrzejszy stawał się problem kalwinizmu, bowiem w myśl litery prawa jego wyznawcy pozbawieni byli w Rzeszy oficjalnego uznania. Wojna 30- letnia rozpoczęła się wydarzeniami w Czechach, skąd przeniosła się na teren Rzeszy. Pod religijnymi hasłami minionej epoki, rozprzestrzeniła szybko swój zasięg, do czego przyczyniły się niewygasłe dotąd konflikty religijne i nietrwałość pokoju w Augsburgu. Ogólnoeuropejska wojna zakończyła się Pokojem Westfalskim z 1648 r., kiedy to potwierdzono pokój Augsburski, którego postanowienia rozszerzono na kalwinistów. Regulacje dotyczące spraw religii stanowiły z jednej strony formalne uznanie podziału chrześcijaństwa, z drugiej zaś stały się kolejnym zwycięstwem idei wolnościowych i kolejnym przełomem w kształtowaniu się wolności religijnej.[10]

Wprowadzenie zasady cuius regio - eius religio zabraniało przeszkadzać jakiemukolwiek stanowi "w wykonywaniu prawa, które mu przysługuje w sprawie religii z tytułu zwierzchnictwa terytorialnego".[11] Wymóg poszanowania przez państwo wolności sumienia i swobody wykonywania praktyk religijnych jako praw należnych osobie, czyli wolności religijnej we współczesnym rozumieniu, w tym sensie nie był ciągle znany. Czując zagrożenie dla katolicyzmu, Innocenty X w bulli Zelo domus Dei potępił postanowienia traktatu Westfalskiego.

W wyniku dalszych przemian na starym kontynencie i wybuchu we Francji Wielkiej Rewolucji, Zgromadzenie Narodowe w końcu sierpnia 1789 r. uchwaliło Deklarację Praw Człowieka i Obywatela. Stwierdzała ona, że ludzie rodzą się równi wobec prawa, że na straży wolności i własności powinno stać państwo, dysponujące, zgodnie z zasadą suwerenności ludu, władzą płyną z narodu oraz wprowadzała pełną wolność słowa i wyznania. Jej postanowienia były jednak fikcją gdyż miały się nijak do zakrojonej na szeroką skalę od 1793 r. dechrystianizacji francuskiego narodu. Po miesiącach krwawego terroru 5 X 1795 wprowadzono republikański kalendarz, z którego znikła niedziela, wszystkie chrześcijańskie święta i imiona. Zaczęto liczyć czas od I roku Republiki, a siedmiodniowe tygodnie zastąpiono dziesięciodniowymi dekadami. Niszczono symbole religijne, deportowano i mordowano duchownych. 7 listopada 1793 legislatywa, gwałcąc uchwalone wcześniej postanowienia Deklaracji, uznała kult rozumu za jedynie dozwolony. Uroczyście zainaugurowano go trzy dni później w ogołoconej ze wszystkich obrazów i rzeźb religijnych katedrze Notre-Dame. Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela faktycznie oznaczała tolerancję jedynie dla mniejszości religijnych z wyłączeniem Kościoła katolickiego.[12] Dekret Konwentu z 21 lutego 1795 roku ogłaszał wolność kultów religijnych, jak również rozdział Kościoła od państwa na następujących zasadach: państwo nie wspiera materialnie żadnego wyznania; obrzędy religijne są zabronione poza wnętrzem lokalu na ten cel przeznaczonego; żaden symbol religijny nie może być umieszczony na miejscu publicznym, ani też na zewnątrz budynku; prawo nie uznaje żadnych wyróżnień dla duchownych; działalność kultowa jest objęta szczegółowym nadzorem państwowym. Względną stabilizację na tej płaszczyźnie przyniósł dopiero konkordat z 15 lipca 1801 r. podpisany pomiędzy Republiką a Stolicą Apostolską przez Napoleona i Piusa VII, którego skutkiem było złagodzenie stosunków wzrastającej w siłę opozycji katolickiej.[13]

Rewolucja burżuazyjna we Francji przyspieszyła rozwój myśli liberalnej w Europie. Jej ideologią stało się uznanie wolności za naturalne prawo jednostki ludzkiej, gwarantującą jej nieskrępowaną działalność i wszechstronny rozwój. W sprawach religijnych doktryna liberalna proklamowała wolność sumienia i wyznania. Koncepcja tej wolności opierała się na uznaniu religii za sprawę prywatną jednostki, którą władze państwowe nie powinny się interesować. Aby zabezpieczyć tę wolność teoretycy liberalizmu postulowali nadanie państwu charakteru świeckiego i uznanie jego neutralności w sprawach religijnych.[14] Po doświadczeniach Rewolucji Francuskiej papież Grzegorz XVI w encyklice Mirari vos z 1832 r. sprzeciwił się poglądom liberalizmu. Dopiero Leon XIII w encyklikach Immortale Dei (1885) oraz Libertas praestantissimum (1888), postanowił, że niedopuszczalne jest stawianie różnych kultów na tej samej płaszczyźnie co religia prawdziwa, ale dopuścił tolerancję tych kultów przez państwo dla uniknięcia większego zła.[15]

Żywe dyskusje wokół tolerancji i wolności religijnej toczyły się w XVII w. także poza Europą, w koloniach angielskich na kontynencie amerykańskim. Prowadzili je przedstawiciele różnych odłamów reformacji, którzy za oceanem znajdowali schronienie przed prześladowaniami religijnymi w Europie. Rolę nowatorskiego przewodnika w tych dysputach odegrał baptysta R. Williams. Postulował on uznanie prawa każdej jednostki do wyboru głoszenia i wyznawania swych przekonań w sprawach religijnych. Prawo to rozciągał nie tylko na wszystkich chrześcijan, ale także na Żydów i wyznawców innych religii. Założył on nową kolonię Rhode Island, w której proklamował wolność religijną. Konstytucja Rhode Island z 1663 r. zatwierdzona przez króla Anglii, Karola II głosiła: "Uznajemy, że każdy powinien być wolny i nikt nie powinien być niepokojony, przesłuchiwany lub karany z powodu różnych poglądów w kwestiach religijnych, jeśli nie naruszają one spokoju królestwa." Ustawy tej kolonii zapewniły wszystkim chrześcijanom równy dostęp do urzędów cywilnych i wojskowych. Za przykładem Rhode Island poszła Pensylwania - inne kolonie pozostały na razie przy przepisach dyskryminujących ludzi o innym niż oficjalne wyznanie.[16]

W XVIII w. idee wolności religijnej, propagowane przez filozofów (John Locke, List o tolerancji, z 1689 r., B. Spinoza, Traktat teologiczno-polityczny, P. Bayle, Komentarz filozoficzny do słów Jezusa Chrystusa: "Zmuszaj do wejścia" ), zaczęły przenikać także do ustawodawstw państwowych. Na pierwszym miejscu należy wspomnieć Konstytucję Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej z 1787 r. W I Poprawce z 1791 r. w słowach "Kongres nie uchwali żadnej ustawy wprowadzającej ustalenie religii lub zakazującej swobodnego jej praktykowania [...]"[17] , proklamowana została wolność religijna. Zapis I Poprawki oznaczał zapewnienie federacji świeckiego charakteru oraz zagwarantowanie związkom wyznaniowym pełnej swobody działania w ramach określonych przez ustawodawstwo państwowe. Poprawka z 1791 r. początkowo nie pociągała za sobą zmian w konstytucjach stanowych, które jeszcze przez wiele lat zachowywały przepisy uznające określoną religię za panującą. Dopiero XIV Poprawka z 1868 r. umożliwiła inkorporację I Poprawki do ustawodawstwa stanowego, uznając za nieważne przepisy ograniczające prawa i wolności obywatelskie, m.in. ze względów religijnych. Poprawka XIV stworzyła warunki dla znoszenia ograniczeń wolności religijnych, ale jeszcze w konstytucjach obowiązujących po II wojnie światowej w niektórych stanach południowych można było znaleźć zapisy ograniczające w prawach bezwyznaniowców.[18]

Socjalizm naukowy przy określeniu swej koncepcji wolności sumienia i wyznania przejął wiele ustaleń i rozwiązań wypracowanych przez doktrynę liberalizmu. Stanowisko jego wobec omawianych wolności warunkowały jednak dwie podstawowe przesłanki - filozoficzna i historyczna. Łącząc koncepcję ustroju socjalistycznego z filozofią materialistyczną K. Marks i F. Engels nie tylko stwarzali preferencje dla poglądów ateistycznych, ale także krytycznie odnosili się do przekonań religijnych, które uważali za czynnik sankcjonujący dotychczasowy, niesprawiedliwy ład społeczny. Doszli oni, w konkluzji swoich rozważań, do przekonania, że uwolnienie człowieka od religii stanowi część szerokiego procesu pełnego wyzwolenia człowieka.[19]

Marks i Engels zarzucali teoretykom liberalizmu ograniczenie zakresu wolności sumienia i wyznania tylko do swobody wyboru religii. Nadawali oni omawianemu pojęciu zacznie szerszy zakres, obejmujący także wolność wyznawania i głoszenia poglądów ateistycznych, czyli wolność do wszelkich poglądów na religię. Ateizm w ich ujęciu miał stanowić nową, pozytywną koncepcję człowieka i życia ludzkiego, przyjmującą inny niż religijny system wartości, opierający się na wskazaniach rozumu i uogólnieniu doświadczeń ludzkich zdobytych w procesie rozwoju historycznego. Tę nową koncepcję wolności wyznania i sumienia jako pierwsza wprowadziła Rosja radziecka w 1918 r., a za jej przykładem inne republiki radzieckie. Wyrażała się ona w likwidacji wszelkich form działalności związków wyznaniowych, pozbawieniu ich własności dóbr nieruchomych i likwidacji różnorodnych przywilejów. Przyznano szeroką swobodę propagandzie antyreligijne, prowadzonej przez wspierane przez władze państwowe organizacje ateistyczne. Prowadziło to wszystko do politycznej dyskryminacji ludzi wierzących.[20]

1.3. PRAWNA OCHRONA W POLSCE

Od roku 966, to jest od przyjęcia przez władcę Polan, Mieszka I chrześcijaństwa Kościół pomagał w umocnieniu autorytetu władzy monarszej, a organizacja kościelna, przenosząc bogate doświadczenia administracyjne, usprawniała funkcjonowanie państwa pierwszych historycznych Piastów. W XI i XII w. organizacja kościelna w Polsce podporządkowana była monarsze, stąd w tym czasie należy mówić o Kościele państwowym. Uniezależnił się on w XIII w. za sprawą m.in. arcybiskupa Henryka Kietlicza, jednak postępujące w kraju rozdrobnienie dzielnicowe sprawiło, że Kościół ze swoją jednolitą organizacją, wsparty o rozległe dobra i znaczne dochody, stawał się w Polsce potęgą.[21]

Średniowieczną Europę przenikał duch fanatyzmu i nietolerancji, który prowadził do prześladowań i krwawych pogromów różnowierców, w tym także Żydów. Od początku XII w. organizowane były wyprawy krzyżowe, przeciwko muzułmanom, którzy opanowali Ziemię Świętą, ściągnięty do Polski w 1226 r. przez Konrada Mazowieckiego Zakon Krzyżacki, ogniem i mieczem "nawracał" na chrześcijaństwo Litwę. Na terytorium Rzeszy Niemieckiej szalały wojny, których oficjalnymi powodami były religijne spory. Zjawiskiem wyjątkowym były kraje, w śród których także Polska, gdzie realizowano zasadę tolerancji wyznaniowej.

Odosobnione od europejskich wzorców pozostawały zapatrywania Marsyliusza z Padwy oraz rektora Uniwersytetu Krakowskiego Pawła Włodkowica, głoszące, że odmienne poglądy i przekonania religijne nie stanowią dostatecznego powodu do prześladowań. Ze swoją koncepcją tolerancji religijnej wystąpił Paweł Włodkowic na soborze w Konstancji w 1415 r. Była ona odzwierciedleniem tolerancji istniejącej w Polsce. Podstawową przesłankę tolerancji religijnej według niego stanowiła miłość bliźniego. Bliźnim w jego pojęciu nie był wyłącznie chrześcijanin, ale każdy człowiek, niezależnie od swego wyznania. Tolerancja oznaczała nie tylko zezwolenia na wykonywanie praktyk i obrzędów religijnych, ale także zapewnienie bezpieczeństwa osób i dóbr (zakaz aresztowań i konfiskat majątku).Wykluczała możliwość wypędzenia z kraju ludzi wyznających inną niż panująca religię i nawracania na wiarę chrześcijańską przy użyciu przymusu. Tolerancję miała gwarantować władza państwowa.[22]

W Polsce odrzucenie przymusu i represji w walce z przeciwnikami religijnymi propagował Andrzej Frycz Modrzewski (ok.1503 r.- 1572 r.). "Tego, co należy do zakresu myśli i ducha - dowodził - niezdołasz z nikogo wymusić żadnym gwałtem, żadną groźbą, żadną torturą." [23] Uważał wprawdzie, że obowiązkiem władcy jest przywrócenie jedności religijnej społeczeństwa, ale może on go realizować tylko metodami pokojowymi. Wolność religijną przyznawał Frycz Modrzewski wszystkim wyznaniom i wszystkim ludziom bez względu na przynależność stanową.[24]

Pod koniec XVI w. zaczęła w Polsce szerzyć się reformacja, głównie w postaci dwóch wyznań - luteranizmu i kalwinizmu. Różne stany i warstwy pragnęły wykorzystać reformację do własnych celów. Kalwinizm akceptowała dość liczna średnia szlachta i część magnatów, którzy dążyli do odebrania Kościołowi dóbr ziemskich oraz zniesienia dziesięcin i jurysdykcji kościelnej nad świeckimi. Władze państwowe początkowo wystąpiły przeciw "nowinkom religijnym", edykty i mandaty królewskie zakazywały wyznawania luteranizmu, rozpowszechniania druków, wprowadzały kościelną prewencyjną cenzurę książek. W 1557 r. król zarezerwował sprawy zwalczania protestantyzmu dla siebie, w praktyce jednak nie zajmował się nimi. Zapadła więc faktyczna tolerancja religijna, zwłaszcza odkąd w latach 1563 - 1565 odebrano, pod naciskiem szlachty, wyrokom sądów duchownych egzekucję świecką.[25]

Szczytowym osiągnięciem europejskiej i polskiej myśli polityczno wyznaniowej była koncepcja wolności religijnej wypracowana przez braci polskich nazywanych arianami lub antytrynitarzami. Należeli oni do najbardziej zwalczanego w całej Europie odłamu protestantyzmu. Prześladowani tak przez katolików jak i kalwinów czy luteranów za swoje poglądy, między innymi nieuznawanie Trójcy Świętej, znaleźli w Polsce schronienie i możliwość propagowania poglądów religijnych. W swych rozważaniach arianie dochodzili do uznania tolerancji powszechnej utożsamianej z wolnością religijną. Obejmowała ona swobodę wszelkich praktyk i obrzędów religijnych oraz propagowania swych poglądów słowem i pismem. Postulat wolności religijnej sformułowali w Katechizmie Rakowskim z 1605 r.[26]

Europę XVI i XVII w. przenikał wciąż duch głębokiej nietolerancji i fanatyzmu prowadzący do prześladowań i krwawych walk religijnych. Idee i postulaty tolerancji i wolności religijnej rozpowszechniane przez postępowych myślicieli, nie znajdowały sprzyjających warunków do ich urzeczywistnienia. Zjawiskiem wciąż rzadko spotykanym były kraje takie jak Polska XVI w., gdzie tolerancja wyznaniowa była wcielana w życie. Ostatni Jagiellonowie, Zygmunt Stary i Zygmunt August, przeciwni byli stosowaniu przymusu i przemocy w sprawach religijnych, co m.in. spowodowało szybki rozwój reformacji w Polsce. Politykę wyznaniową dyktowały im nakazy polskiej racji stanu; zdawali sobie bowiem oni sprawę z konsekwencji wojen religijnych między poddanymi, które groziłyby rozpadem wielowyznaniowemu państwu.[27] Faktyczna tolerancja wyznaniowa znalazła wyraz prawny w uchwalonym w okresie bezkrólewia akcie konfederacji warszawskiej z 1573 r. W obawie szlachty protestanckiej przed najpoważniejszym kandydatem do korony Henrykiem Walezym, współorganizatorem rzezi Hugenotów we Francji, uchwalono konstytucje zakazującą prześladowań religijnych, która stała się częścią składową artykułów henrykowskich. Każdy elekt, przed koronacją musiał je zaprzysiąc i w konsekwencji przestrzegać pod groźbą wypowiedzenia przez szlachtę posłuszeństwa. Konstytucja zagwarantowała wolność religijną wszystkim wyznaniom chrześcijański, ale ograniczyła ją tylko do szlachty i mieszczan. Zapewniała zgodnie z istniejącą praktyką równouprawnienie protestantów z katolikami pod względem praw politycznych. Szeroki zakres swobód wyznaniowych, spowodował, że Polska stała się schronieniem dla ludzi prześladowanych za swe przekonania religijne w innych krajach Europy.[28]

Odwrót szlachty od reformacji, która okazała się w Polsce zjawiskiem krótkotrwałym, rozpoczął się w siedemdziesiątych latach XVI w. i zbiegł się ze sprowadzeniem do Polski przez Kardynała Hozjusza zakonu jezuitów. Taki obrót sprawy spowodował stopniowe ograniczanie wolności religijnej. W XVII w. pod wpływem kontrreformacyjnej działalności Kościoła, której patronował Zygmunt III Waza (1587 - 1632 r.) postępował proces dyskryminacji politycznej niekatolickiej szlachty. Począwszy od Stefana Batorego, królowie w miastach królewskich zakazywali budowy nowych i odbudowy zniszczonych zborów protestanckich. W 1658 r. Sejm uchwalił konstytucję o wypędzeniu arian, a w 1668 r. zabronił pod karą wygnania z kraju i konfiskaty majątku, zmiany wyznania katolickiego. Świadczyło to o upodabnianiu się Polski do nietolerancyjnych państw Europy.[29]

Idea pełnej wolności religijnej łatwo nie torowała sobie powtórnie drogi, nawet w okresie oświecenia. Konstytucja 3 maja z 1791 r. nie tylko uznawała religię rzymsko-katolicką za "religię narodową panującą", ale wprowadzała karę wyklęcia za odstępstwo od niej. Ludziom innych wyznań zapewniała "pokój w wierze i opiekę rządową (...) wszelkich obrządków i religii, wolność w krajach polskich, podług ustaw krajowych". Konkretny zakres tolerancji wobec innych wyznań określały ustawy zwykłe, które w 1793 r. znacznie ograniczały prawa różnowierców przyznane wcześniej. Ustawa konstytucyjna Księstwa Warszawskiego z dnia 22 lipca 1807 r., powstała pod wpływem francuskim, ustalała w swych dwu pierwszych artykułach, że "religia katolicka, apostolska, rzymska, jest religią stanu. Wszelka cześć religijna jest wolna i publiczna". Swoboda czci religijnej[30] nie zapewniała równouprawnienia wyznawców wszystkich wyznań ani nie wykluczała ingerencji władz państwowych w sprawy organizacyjne związków wyznaniowych. Nie zapewniała też wolności przekonań areligijnych. Bardziej korzystne były zasady konstytucyjne Królestwa Polskiego z 25 maja 1815 r., które utrzymywały charakter religii rzymskokatolickiej jako narodowej, jednak z zastrzeżeniem, że nie może to "uwłaczać wolności innych wyznań, które wszystkie, bez wyjątku, będą używać zupełnie i publiczne tejże wolności pod dozorem prawa. Różnica wyznań chrześcijańskich nie pociąga żadnej różnicy w używaniu praw społecznych". Nadal więc równouprawnienie nie dotyczyło niechrześcijan. Z niewielkimi różnicami sformułowań podobne przepisy zawarła ustawa konstytucyjna z 27 listopada 1815 r. Dość liberalne w kwestii omawianych praw, jak na ten czas, było prawo austriackie, dopuszczając nabożeństwa domowe wyznań nieuznanych, lecz bez prawa budowy świątyń.[31]

Pierwszym polskim przepisem prawnym wprowadzającym zarówno wolność sumienia i wyznania, jak i równouprawnienie obywateli bez względu na wyznanie i przekonania religijne był art. 111 Konstytucji RP z dnia 17 marca 1921 r. (Dz.U. nr 44, poz. 267) Prawo wolnego wyznawania swej wiary i wykonywania przepisów swej religii konstytucja ta zapewniała "wszystkim mieszkańcom", a więc także cudzoziemcom. Elementem jednak rzeczywistej dyskryminacji bezwyznaniowców było utrzymanie w całym okresie międzywojennym wyłącznie religijnego prawa małżeńskiego, co skutkowało koniecznością zawierania przez nich ślubów kościelnych. W Konstytucji RP z dnia 23 kwietnia 1935 r. (Dz.U. nr 39, poz. 227) utrzymano w mocy artykuły wyznaniowe konstytucji marcowej.[32]

Konstytucja PRL z dnia 22 lipca 1952 r. proklamowała w art. 69 ust.1 równe prawa obywateli niezależnie od wyznania. Ustanawiała opatrzony sankcją karną zakaz naruszania tej zasady w odniesieniu do obywateli oraz zakaz nienawiści i poniżania w stosunku do każdego człowieka (art. 69 ust. 1 i 2). Podstawowym przepisem wyznaniowym tej konstytucji był art. 70 o brzmieniu: "1) Polska Rzeczpospolita Ludowa zapewnia obywatelom wolność sumienia i wyznania. Kościół i inne związki wyznaniowe mogą swobodnie wypełniać swoje funkcje religijne. Nie wolno zmuszać obywateli do niebrania udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych. Nie wolno też nikogo zmuszać do udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych. 2)Kościół jest oddzielony od państwa. Zasady stosunku państwa do Kościoła oraz sytuację prawną i majątkową związków wyznaniowych określają ustawy. 3) Nadużywanie wolności sumienia i wyznania dla celów godzących w interesy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej jest karane." Całościowe brzmienie art. 70 wskazywało na przyjęcie poglądu o pierwotnym charakterze wolności sumienia i wyznania jednostki, a pochodnym od niej charakterze praw Kościoła i związków wyznaniowych.[33]

Praktyka jednak wskazywała na diametralnie różne traktowanie Kościoła i innych związków wyznaniowych, od tego co proklamowała Konstytucja PRL.

Marcin Pytlak

Przypisy:

  1. Jakkolwiek prawo rzymskie wyróżniało ius sacrum i ius profanum, to jednak ius sacrum było częścią ius publicum.
  2. J. Krukowski, Kościół i państwo, podstawy relacji prawnych, Lublin 1993, s. 13 - 14.
  3. J. Krukowski, dz. cyt., s. 14 - 17.
  4. M. Pietrzak, dz. cyt., s. 23.
  5. K. Krasowski, B. Lesiński, K. Sikorska- Dzięgielewska, J. Walachowicz, Powszechna historia państwa i prawa, Poznań 1993, s. 39 - 40.
  6. Por. H. Misztal Wolność religijna w tenże red., Prawo wyznaniowe, s. 204.
  7. M. Banaszak, Historia Kościoła katolickiego 3, Warszawa 1999, s. 201.
  8. B. Lesiński red., Historia państwa i prawa, wybór tekstów źródłowych, Poznań 1995, s. 61 - 62.
  9. K. Szelągowska, Wykłady z historii powszechnej, Warszawa 1994, s. 110.
  10. Por. K. Szelągowska, dz. cyt., s. 117 - 118.
  11. Za: B. Lesiński red., dz. cyt., s. 63.
  12. M. Banaszak, dz. cyt., s. 36 - 38.
  13. K. Krasowski, B. Lesiński, K. Sikorska- Dzięgielewska, J. Walachowicz, dz. cyt., s. 201.
  14. M. Pietrzak, dz. cyt., s. 30 - 31.
  15. H. Misztal, Wolność..., dz. cyt., s. 205.
  16. M. Pietrzak, dz. cyt., s. 26 - 28.
  17. Za: B. Lesiński red., dz. cyt., s. 195.
  18. K. Krasowski, B. Lesiński, K. Sikorska-Dzięgielewska, J. Walachowicz, dz. cyt., s. 174 - 175.
  19. M. Pietrzak, dz. cyt., s. 31.
  20. M. Pietrzak, dz. cyt., s. 31 - 32.
  21. J. Bardach, B. Leśnodolski, M. Pietrzak, Historia ustroju i prawa polskiego, Warszawa 1998, s. 54 - 56.
  22. M. Pierzak, dz. cyt., s. 24.
  23. A. F. Modrzewski, Dzieła wszystkie, t. V, Warszawa 1959, s.243 za: M. Pierzak, dz. cyt. , s. 25.
  24. M. Pietrzak, dz. cyt., s 25.
  25. J. Bardach, B. Leśnodolski, M. Pietrzak, dz. cyt., s. 208.
  26. M. Pietrzak, dz. cyt., s. 25.
  27. Obok Kościoła rzymsko-katolickiego i prawosławnego nie brakowało grup etniczno religijnych: Ormian, Żydów , Tatarów, Karaimów, a także wyznań protestanckich - luteran, kalwinów, arian.
  28. M. Pietrzak, dz. cyt., s. 26 - 27.
  29. J. Bardach, B. Leśnodolski, M. Pietrzak, dz. cyt., s. 210 - 212.
  30. Według obecnego określenia kultu religijnego.
  31. M. Winiarczyk-Kossakowska, Wolność sumienia i religii, Studia Prawnicze 2001/147, s. 26 - 27.
  32. Por. M. Winiarczyk-Kossakowska, dz. cyt., s. 29 - 30.
  33. M. Winiarczyk-Kossakowska, dz. cyt., s. 33.
Wersja do druku Poleć ten artykuł znajomemu!





Ze świata



Konferencje



Nie znalazłeś?

Nie znalazłeś informacji, której szukałeś?

Powiadom nas o tym


Copyright © 2003-2005 Paweł Królak
.: Polityka Prywatności :.

Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji
ul. Królewska 10, 20-609 Lublin

Wymiana linków:
sekty świadkowie Jehowy satanizm
Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji